|
Receptura kremu kasztanowego jest tak doskonała, że nie zmieniono jej od 120 lat.
Nawet grafika puszki jest utrzymana w duchu ówczesnej epoki - secesji.
W 1885 roku, Clement Faugier, właściciel firmy, stworzył recepturę kremu kasztanowego z Ardeche, który zrewolucjonizował śniadanie oraz podwieczorek Francuzów.
Trudno jest się mu oprzeć, zniewala kubki smakowe łakomczuchów.
Prosta receptura nieustannie zachwyca kolejne pokolenia.
W istocie krem kasztanowy jest kombinacją skruszonych kasztanów kandyzowanych, kasztanów gotowanych na parze, syropu glukozowego, naturalnej wanilii i odrobiny geniuszu.
Poza bezpośrednim podjadaniem kremu, jest wiele sposobów, aby jeszcze bardziej docenić jego smak: wymieszany z jogurtem, białym serkiem, budyniem, lodami waniliowymi, nutellą, ciasteczkami.
Dodatek do owoców: jabłka, banana, gruszki lub jako klasyczny pomysł czyli smarowany na naleśniki, gofry, omlety, pieczywo. A na deser, z pierzynką bitej śmietany. Trudno o słodszy finał obiadu.
Na śniadanie, podwieczorek, podczas wysiłku sportowego czy intelektualnego, kiedy dopada nas spadek energii.
Nie można pominąć faktu, że krem kasztanowy w połączeniu z nabiałem to - potwierdzone przez dietetyków- kompletny zrównoważony posiłek. Jest podawany jako deser francuskim przedszkolakom i cieszy się wśród nich ogromną popularnością.
Dzisiaj, kiedy jesteśmy jak nomadowie, ciągle w biegu, większość dnia spędzamy poza domem:
w szkole, pracy, uprawiając sport. Clement Faugier próbuje sprostać naszym czasom i krem także jest już dostępny
w tubce, więc można go zabrać ze sobą wszędzie. Opakowanie w tubkach pozwala cieszyć się nim w każdej sytuacji, kiedy dopada nas głód czy ochota na coś słodkiego.
Mamy smaczną przekąskę, która dodaje energii a jednocześnie jest zastrzykiem witamin i minerałów.
|